Margeritta’s Blog

Just another WordPress.com weblog

“Nie umiemy przewidywać najistotniejszego. Każdy z nas zaznał w życiu największych radości wtedy, kiedy nic ich nie zapowiadało…

Skomentuj »

Utkałam najbezpieczniejszy kokon. Tkając pozacinałam palce. Ukłułam serce. Nićmi splotłam naderwane kawałki siebie. Ułożyłam się w nim. Czekałam. “Losie słodki, losie słodki”. Spadł śnieg, deszcz, słońce uderzało o ziemię… Umarłam ułożona w kokonie…

Zmartwychwstałam. Opuściłam dawne miejsce zamieszkania bez ruszania się z domu. Mój dom to ja.  Kokon? Kokon już niepotrzebny…

 

Written by margeritta

Kwiecień 3, 2011 @ 10:50 pm

Napisane w Uncategorized

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.