Margeritta’s Blog

Just another WordPress.com weblog

well known

Skomentuj »

Niby Cię znam, niby mówimy sobie wszystko, a wciąż czegoś mi brak. Wciąż czuję niepokój, a przecież nie powinno tak być? Czy powinno?

Głowa mnie boli od tych myśli kłębiących się w mojej głowie. Czy robię dobrze, czy robię wręcz przeciwnie, czy dam sobie radę, jak to w ogóle będzie? I może patrząc z boku powiesz, że to tchórzostwo, to lęk przed “byciem”, ale nie masz prawa, bo nie wiesz, nie masz pojęcia przez co przeszłam…

Przy Tobie chcę zasypiać, budzić się, śmiać, płakać, tańczyć, weselić…chcę robić wszystko, bo dajesz mi siłę, bo przy Tobie robię rzeczy, których nie zrobiłabym przy nikim innym… to dobrze czy źle?

I nie mam pewności, a wiem, że kocham, że Ty jesteś Tym z kim chcę szukać zapachu wiosny, Tym przy którym nie będę bała się załamać, zwątpić w siebie, w swoje zdolności mimo, że już wątpię.

Kocham i to może proste słowo, ale oznacza zbyt wiele by móc tu, czy gdziekolwiek o tym napisać…

Written by margeritta

Luty 9, 2010 at 10:08 pm

Napisane w Uncategorized

windy day

Skomentuj »

Wietrznie… Nie tylko na dworze, ale także w mojej głowie. Sztorm wręcz jest tam. Stałam się mało odporna na stres, na zmęczenie, na prawie wszystko.  Sfrustrowana pracą. Moja pensja różni się 100 zł banknotem od pensji osadzonego.  Wypowiedzenie in progress, a już myślałam, że to “za zakrętem” czeka na mnie upragnione szczęście i spokój… Dziś już wiem, że szczęście i spokój odnajdę tylko przy Tobie i ani praca ani nic innego mi tego nie dadzą…Dlatego odliczam, bo nic więcej mi nie pozostaje. Jeszcze  pięć razy wtulę samotnie głowę w poduszkę…

Pamiętasz? Bo ja pamiętam….

Written by margeritta

Styczeń 28, 2010 at 6:42 pm

Napisane w Uncategorized

More healthy…

Skomentuj »

Jak w tytule… już zdrowsza, już z lepszą percepcją…:)

Intensywnie myślę o tym co będzie, co było i mimo, że wczoraj myślałam, że jest najgorzej, bo Ty jesteś tam, a ja tu, to dziś staram się żeby to “najgorzej” przeminęło, choć łatwo nie jest.

Znów dużo słów, znów długa rozmowa, wyjaśnienia… Mam nadzieję, że uspokojone zostały dwie osoby. I Ty i ja.

Jest tak fucking hard, że czasem trudno uwierzyć, że jednak dajemy sobie radę, że ja daję sobie radę… Ale nagroda, za ten trud będzie nieoceniona… tAk przynajmniej ja myśle… i tak chcę by było…

…..jestem w myślach więc Ty także…(…)
chciałabym żebyś tu był….
…gotów do ucieczki….
Śmiał się i płakał ze mną….
Nagle zjawiając się aby kochać…..
Żyć i umierać ze mną…

trochę mnie na koniec w długich włosach ….

edit 23:19: jednak będzie ciężej niż myślałam….

Written by margeritta

Styczeń 19, 2010 at 8:32 pm

Napisane w Uncategorized

Sielanka

Skomentuj »

Chora…

Z cyklu usłyszane w pracy :  “Albo weźmiesz L4 i Cię tu wszyscy znienawidzimy, albo nauczysz się z tym chodzić… “

Podejrzewam u siebie niestety stan przed zapaleniem oskrzeli, więc nie jest za wesoło.

i tak mnie coś na wspomnienia naszło… A właściwie nie wspominam lecz tęskno mi… do ciepła… Do wiosny, do lata!…I szukałam tego lata w moich fotkach i troszkę udało mi się znaleźć…

I tęsknię za tą sielanką. Gdzie wszystko było proste i łatwe…. A to było tak niedawno… Kwiecień 2009… Wiosno przyjdź najszybciej jak się da… Założę Ci OFE, ubezpiecze Ci mieszkanie, i na życie i od Trwałego Uszczerbku i wszystko to będę opłacać ze swojej pensji. Tylko przyjdź już wreszcie… Bo Zima na zastępstwo to zdecydowanie najgłupszy pomysł na jaki ktoś wpadł….

Idę się położyć…

Edit  22:29:

Przepraszam, że choć w 1 % mogłeś się poczuć tak jak ja się poczułam… niecelowo, niespecjalnie… niewinnie…to zrobiłam. przepraszam.

Written by margeritta

Styczeń 18, 2010 at 8:02 pm

Napisane w Uncategorized

winter winter burning bright….

Skomentuj »

Po raz setny oglądam zdjęcia Pana Piotra Krysiaka i Antosi i wciąż jestem pod wrażeniem… Zimo… odejdź… ja chcę wreszcie ładne światełko i focić na dworze nie ryzykując zapeleniem płuc…Odejdź… wystarczająco już mnie urządziłaś. To przez Ciebie wracam zawieszona i wymęczona do domu…

autoportret

“wszechswiat zgubił
dla mnie
wszystkie kolory
od kiedy
Cie nie widze
Wyraźnie zbladł
księżyc jest teraz
jedną fazą -
- ledwo go widze
juz nie musze
zakładac okularów
słonecznych
gdy siedze na plaży -
- słonec wygasło
nie odrózniam pór roku -
- nie widze nawet kolorów lisci
chodze nago -
- nie czuje chłodu
każdemu napotkanemu
człowiekowi
mówie: kocham Cie… -
- myśle ze to Ty…”

Written by margeritta

Styczeń 16, 2010 at 7:20 pm

Napisane w Uncategorized

only picture

Skomentuj »

Wypatruję… zmartwiona… czekająca na siłę… W imię zasady im więcej robisz, tym na więcej masz siły, żyję… i… może to źle… przyzwyczaiłam się do tego, że jesteś daleko…

Written by margeritta

Styczeń 12, 2010 at 9:40 pm

Napisane w Uncategorized

Supposed to be

Skomentuj »

Wróciłam, wymęczona psychicznie z pracy. Przez maszynkę przemielona się czuję. Ludzie wysysają pozytywną energię, a ja wciąż się uśmiecham, bo tylko to jest lekarstwem na pracę w korporacji, gdzie Twoje “po” czy “przed” pracą się nie liczy. Tam gdzie najważniejsza jest sprzedaż i zyski. Tam gdzie ludzie gonią za premiami. Tam, gdzie ja tak naprawdę nie należę…i wcale źle mi z tym nie jest…

To nie tak miało być… miałam nie tęsknić, no może nie aż tak. Miałam się zająć sobą, nie myśleć. Ledwo posiadać czas na sen… Ale przewijasz się wszędzie. W tramwaju, w pracy, na ulicy, w miejscach, które tak dobrze znam. Które poznawałam z Tobą… To nie fair, że Cię tu nie ma.

Written by margeritta

Styczeń 11, 2010 at 10:58 pm

Napisane w Uncategorized

my way home…

Skomentuj »

Niedziela…Śniegowa, krótka, leniwa jak zawsze….  2l Pepsi wypite i niby jakieś zdjęcia w trakcie obróbki i kot, który towarzyszy leżąc pod lampką biurową.

On chyba też wolałby mieszkać na południu. I zaglądam za okna. Światełko do nieba zaburza spokój panujący tu od rana…i myślami wprzód gdzieś jestem… choć ciągle wydaje mi się, że czynami stoję w miejscu.  Prysznic na oczyszczenie umysłu mi potrzebny… zaraz wracam.

I tak czekam, aż skończę tak spędzać wieczory, cierpliwie czekając, aż się odezwiesz, aż napiszesz, aż usłyszę Cie i  zobaczę. A to wszystko w 2D. Lepiej w 2D niż wcale…. Przyjedź…uwolnij mnie już, bo przy Tobie tak naprawdę jestem, czuję że przyszłam na świat nie bez powodu, lecz dla jakiegoś celu, bo przy Tobie śmieję się i płaczę jednocześnie, bo to z Tobą chcę zastanawiać się, a co to będzie….

Written by margeritta

Styczeń 10, 2010 at 6:39 pm

Napisane w Uncategorized